Szukaj w tym blogu i linkach

piątek, 9 marca 2012

Barack Obama zadzwonił w piątek do Władimira Putina w związku z jego wygraną w niedzielnych wyborach prezydenckich w Rosji - ogłosił rzecznik Białego Domu Josh Earnest. (...) Przedstawiciele administracji twierdzą, że USA muszą współpracować z każdym władcą Rosji. To prawda. Nawet jednak w kategoriach realpolitik, faworyzowanych przez Biały Dom, okazana w tym tygodniu nadgorliwość w zacieśnieniu współpracy nie wydaje się pomagać amerykańskim interesom - napisał w komentarzu redakcyjnym w czwartek "Wall Street Journal". - Putin uzyskuje koncesje polityczne i błogosławieństwo USA, o które zabiega, by legitymizować swoją formę demokracji.

Trochę zaraźliwa ta nadgorliwość, prawda? Czyli to czołobitne wiernopoddaństwo widoczne w Polsce jednak nie jest odosobnionym przypadkiem. Przykład idzie z góry?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz