Szukaj w tym blogu i linkach
niedziela, 25 listopada 2012
Marian Opania – co robić z rękami? Każdy ma los w swoich rękach, ale scena wymaga poświęceń
Zrobiło się smutno. Marian Opania, świetny aktor, ulubieniec wielu, wygłosił coś, co nie powinno się przytrafić inteligentnemu aktorowi. Można wszak powiedzieć – nie zagram, bo mam inne plany, z tym reżyserem nie jest mi po drodze, wreszcie – nie widzę się w tej roli. I już. Prosto, bez politycznych wzruszeń, bez deptania uczuć widzących rzeczywistość inaczej, choć do tej pory sympatyków aktora. A tu zagrzmiało, jak głos najemnego propagandzisty – zagram, a potem nikt mi ręki nie poda. Albo coś podobnego, cytuję z pamięci.
czytaj więcej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz